Nauka › Dla nauczycieli › Indywidualizacja

Dla nauczycieli

Indywidualizacja na lekcjach matematyki

W ulu wszystkie pszczoły pracują przy tym samym plastrze miodu, ale każda ma swoje zadanie. Na lekcji matematyki może być tak samo: jedno zadanie i wiele dróg, które do niego prowadzą.

Indywidualizacja na matematyce to dbanie o to, żeby każdy uczeń wyniósł coś z lekcji: żeby ten, komu jest trudno, dostał potrzebne wsparcie, a ten, kto chwyta wszystko w lot, miał prawdziwe wyzwanie. Przez lata wyglądało to często tak: trzy wersje karty pracy (A, B i C) i klasa podzielona na „słabszych”, „średnich” i „mocnych”. Dziś wielu nauczycieli wybiera inną drogę: cała klasa pracuje nad tym samym, a wsparcie i wyzwanie są wbudowane w jedno zadanie. Oto jak to zrobić w praktyce, z pomysłami na jutrzejszą lekcję.

Co mówią przepisy i podstawa programowa

Sam obowiązek zapisano w ustawie o systemie oświaty (art. 44c ust. 1): „Nauczyciel jest obowiązany indywidualizować pracę z uczniem na zajęciach edukacyjnych odpowiednio do potrzeb rozwojowych i edukacyjnych oraz możliwości psychofizycznych ucznia”. Nowa podstawa programowa, która od roku szkolnego 2026/2027 wchodzi stopniowo (w tym roku w klasach 1 i 4), mówi o tym jeszcze wyraźniej:

W tym roku szkolnym w klasach 2, 3, 5 i 6 obowiązuje jeszcze dotychczasowa podstawa, ale obowiązek z ustawy jest ten sam, a poniższe pomysły sprawdzą się w każdej klasie.

Cała klasa idzie razem

Klasa przerabia materiał mniej więcej w jednym tempie: kto szybko coś zrozumie, dostaje bogatsze zadania z tego samego tematu, a kto nie jest jeszcze pewny, ćwiczy dłużej. Na lekcji wygląda to zwykle tak:

Od konkretu do abstrakcji: liczmany, klocki i inne pomoce

W klasach 1–3 podstawa zaleca, żeby liczmany, klocki, patyczki i palce były stale pod ręką, a w klasach 4–6 opisuje drogę „od konkretu (modelu fizycznego), przez zapis ikoniczny do abstrakcji”. Najpierw przedmioty, potem rysunek albo schemat, na końcu same liczby i znaki. Najwięcej dają:

Pomoce nie są tylko dla tych, którym idzie trudniej. Poproś ucznia, który liczy bardzo pewnie, żeby pokazał 52 − 27 na patyczkach. Ma 5 wiązek po 10 i 2 pojedyncze patyczki. Żeby zabrać 7 jedności, musi zdjąć gumkę z jednej wiązki: teraz ma 4 wiązki i 12 pojedynczych. Zabiera 2 wiązki i 7 patyczków i zostają mu 2 wiązki i 5 pojedynczych, czyli 25. Często się okazuje, że uczeń bezbłędnie liczy w słupku i „pożycza dziesiątkę”, ale nie umie wyjaśnić, dlaczego to działa – a zdjęcie gumki z wiązki to właśnie owo „pożyczanie”.

Wskazówka Indie

Postaw te same pomoce na każdej ławce, na każdej lekcji, i używaj ich również wtedy, gdy tłumaczysz coś przy tablicy. Jeśli liczmany i klocki są w Twojej klasie zwyczajnym narzędziem do myślenia, uczniowie, którzy potrzebują ich najbardziej, sięgną po nie bez poczucia, że wszyscy na nich patrzą.

Zadania o niskim progu i wysokim suficie

Zadanie o niskim progu i wysokim suficie to takie, które każdy może zacząć, ale które prowadzi bardzo daleko. Cała klasa pracuje nad tym samym problemem, a każdy dochodzi tak daleko, jak w danej chwili potrafi.

Rusztowania, które się zdejmuje

Rusztowanie to chwilowe wsparcie, dzięki któremu uczeń zrobi coś, czego jeszcze nie potrafi sam. Celem jest zawsze to, żeby je potem zdjąć. Na matematyce dobrze sprawdzają się:

Zaplanuj z góry, kiedy każde rusztowanie zniknie: po trzech zadaniach, po sprawdzeniu „pokażcie mi” albo na następnej lekcji. Inaczej chwilowa pomoc niepostrzeżenie staje się podpórką, bez której uczeń nie ruszy dalej.

Kiedy potrzeba więcej: wsparcie w szkole

Dobry plan dla ucznia z zaległościami jest zwykle konkretny: kilka rzeczy (rozkład liczby, dopełnianie do 10, tabliczka mnożenia, system dziesiątkowy), ćwiczonych krótko, a często. Co kilka tygodni sprawdź, czy jest jeszcze potrzebny.

Z uczniem, który potrzebuje więcej, nie musisz radzić sobie w pojedynkę. W ramach pomocy psychologiczno-pedagogicznej szkoła może zorganizować na przykład zajęcia dydaktyczno-wyrównawcze, zajęcia korekcyjno-kompensacyjne albo zajęcia rozwijające uzdolnienia. Jeśli uczeń ma opinię lub orzeczenie poradni psychologiczno-pedagogicznej, na ich podstawie dostosowuje się wymagania edukacyjne. Szczegóły zależą od szkoły, więc zacznij od rozmowy z pedagogiem szkolnym. Najlepiej, gdy wsparcie dotyczy tego samego, nad czym pracuje reszta klasy: jeśli klasa odejmuje z przekroczeniem progu dziesiątkowego, ten uczeń odejmuje to samo na liczydle albo patyczkach, a nie wypełnia karty pracy z innego działu.

Praca z uczniem zdolnym idzie w drugą stronę: więcej głębi, więcej pytań „dlaczego?” i „czy zawsze?”, zadania nietypowe i otwarte, a nie przerabianie z wyprzedzeniem podręcznika z następnej klasy. Chętnym warto też podsunąć kółko matematyczne albo konkursy, na przykład Kangura Matematycznego czy szkolne i lokalne konkursy matematyczne.

Karty z wyzwaniami

Karta z wyzwaniem pogłębia to, czego klasa właśnie się uczy. Wypisz na kartonikach kilka ogólnych poleceń i wybieraj te, które pasują do lekcji:

Przykład na lekcję o dodawaniu liczb dwucyfrowych: „Z cyfr 2, 3, 4 i 5, każdej użytej raz, ułóż dwie liczby dwucyfrowe. Jaką największą sumę możesz otrzymać? A jaką najmniejszą?”. Największa to 95 (na przykład 53 + 42), bo 5 i 4 muszą być cyframi dziesiątek. Najmniejsza to 59 (na przykład 24 + 35), z 2 i 3 na miejscu dziesiątek. Kto zauważy, że przy tych samych cyfrach dziesiątek każde ustawienie daje tę samą sumę, rozumuje o systemie dziesiątkowym, a nie tylko dodaje.

Łamigłówki dla tych, którzy skończą wcześniej

Zadanie dla tych, którzy skończyli wcześniej, powinno być warte wysiłku, a nie być „tym samym, tylko więcej”. Łamigłówki sprawdzają się tu świetnie: utrwalają fakty liczbowe, a przy tym zmuszają do myślenia.

Szybkie odpowiedzi

Czy dzielić klasę na grupy według poziomu?

Wielu nauczycieli sadza na matematyce obok siebie uczniów o różnym poziomie i elastycznie pomaga tym, którzy akurat tego potrzebują. Podstawa dla klas 1–3 podkreśla, że wspólna praca nad zadaniami w grupach i parach „sprzyja rozwojowi myślenia i argumentowania”. Jeśli tworzysz grupy, niech nie będą stałe: uczeń, któremu trudno idą ułamki, może świetnie radzić sobie z miarami.

Co mają robić uczniowie, którzy skończą pierwsi?

Zagłębić się w ten sam temat: karta z wyzwaniem, zadanie otwarte albo łamigłówka. Unikaj dokładania kolejnych takich samych przykładów, bo uczeń może to odebrać jak karę za szybką pracę.

Jak pomóc uczniowi, który ma duże zaległości?

Sięgaj po konkretne pomoce (liczmany, patyczki, liczydło), w miarę możliwości trzymaj się tego samego głównego tematu co reszta klasy i zaplanuj krótkie, regularne ćwiczenie brakujących faktów (rozkład liczby, dopełnianie do 10, tabliczka mnożenia). Porozmawiaj z pedagogiem szkolnym o formach pomocy psychologiczno-pedagogicznej. Opisy wcześniejszych klas pomogą Ci ustalić, gdzie są luki.

Czy liczmany i klocki nie są dziecinne dla starszych uczniów?

Nie. Podstawa dla klas 4–6 zaleca rozwijanie wyobraźni geometrycznej przez „dobieranie odpowiednich modeli i rekwizytów” i zachęcanie ucznia do manipulowania nimi. Paski do ułamków czy sześciany do objętości przydają się nawet w klasach 7 i 8. Jeśli używasz ich przy tablicy, starsi uczniowie zobaczą w nich narzędzie, a nie zabawkę.

Poćwicz z Indie

Beequation Kids zamienia działania w zagadki w plastrach miodu, a pszczółka Indie podpowiada, gdy dziecko utknie. Bez reklam i bez zbierania danych.

Ucz się dalej